Baraniec

Baraniec

poniedziałek, 15 listopada 2010

nowohucko, sympatycznie...

Dzień był wczoraj wyjątkowo nietypowy jak na połowę listopada. Za oknem niemalże 20 stopni, bezchmurne niebo... I jak tu wysiedzieć w domu? W ramach przewietrzenia komórek nerwowych udałam się na dwugodzinny spacer do serca Nowej Huty w okolice Placu Centralnego.  Delektując się urokiem spokojnego popołudnia, chwytałam promienie słoneczne i ciepłe powiewy wiatru. 
Piękny dzień, piękne światło no i sympatyczne podglądactwo ;-) ...  

środa, 3 listopada 2010

Cianowice - tu się bawi, tu się odpoczywa...

Po lekko wyczerpującym tygodniu, który zamknął się klamrą, związaną z małym remontem pokoju syna, czas na chwile relaksu. Nie wiem czy wielkość pomieszczenia ma znaczenie podczas malowania, po tym co zaliczyliśmy śmiem twierdzić, że zawsze jest to mała rewolucja. ;-))) Drugą taką samą można przeżyć podczas skręcania nowych mebli, zwłaszcza gdy stosując się do instrukcji odnosi się wrażenie, że jest się posiadaczem żabiego móżdżku. ;-)
Taaak, ale to już szczęśliwie za nami, przed nami jeszcze nie do końca uprzątnięty bajzel... Bajzel jednak został w domu, podczas gdy my wyjechaliśmy na wieś w poszukiwaniu radośniejszej strony życia. Nic nie nastraja tak pozytywnie jak nasze przyjacielskie spotkania w cudownych okolicznościach przyrody. Impreza lekko stylizowana na Halloween kipiała żywiołowością i spontanicznymi pomysłami. Było soczyście muzycznie a echo "tam-tamów" musiało się chyba nieść po tonących w mroku okolicznych polach i zagrodach. Było też fotograficznie z całą masą fotożartów.
Doskonałym zamknięciem naszego pobytu w cianowickich włościach okazał się spacer, na jaki wyciągnęli nas gospodarze. Jako że Cianowice leżą dość wysoko, widoki stąd są po prostu pyszne, a przy takiej pogodzie jaką mieliśmy tego dnia było nawet widać Tatry. Tak że warto warto ... ;-))   















poniedziałek, 25 października 2010

kraków nocą c.d.

Tak... to obrazy z drugiej, przyjemniejszej i ciekawszej części wieczornego pleneru nadwiślańskiego... 
Przejście dla pieszych - Rondo Grunwaldzkie
Boczne wejście do Kościoła oo. Paulinów na Skałce w Krakowie
Kazimierz
Róg ulic Wawrzyńca i Starowiślnej
Plac Bohaterów Getta
Aktualnie najświeższy smaczek dla fotografujących - Kładka Bernatka, łącząca Kazimierz z Podgórzem

kraków nocą c.d.

Miło było zmontować sobie mały nadwiślański plenerek o zmierzchu i zmroku, a tym bardziej miło, że weekend pracowity i nieco męczący. Tym razem poddałam się urokom podwawelskiej części Krakowa, skąd przez Kazimierz, zahaczyłam o Podgórze. 
Powrót - niestety z powodu nadciągającego deszczu już lekko w biegu -  z ostatnimi klatkami na nowej kładce Bernatce /w części drugiej/.